Porady wychowawcze dla rodzicówNuda… Czy to coś dobrego, czy złego? Zbędnego, czy potrzebnego?

Nuda… Czy to coś dobrego, czy złego? Zbędnego, czy potrzebnego?

„Nuda to cicha przestrzeń między działaniami – jest nieocenionym nauczycielem”.

                                                                                                                             Katarzyna Kędzierska

W świecie, który nieustannie domaga się naszej uwagi, gdzie każda chwila ciszy jest natychmiast wypełniona działaniem lub ekranem, powiadomieniem czy dźwiękiem, gdzie produktywność jest ceniona najwyżej, nuda stała się niemal wrogiem. Dziecko mówi do mamy „Mamo nudzi mi się” i mama szybko wypełnia nudę, nastolatek szuka ekstremalnych doświadczeń, często, aby się nie nudzić, człowiek w kwiecie wieku nie chce czasu marnować – działa, pracuje często kosztem siebie, innych czasu wolnego, wypełniając chwilę działaniem, bojąc się nudy?

A nuda to coś niezwykle cennego, głębokie połączenie ze sobą twórczości, a nawet psychologiczne ukojenie.

 Nuda wspiera kreatywność i emocjonalną odporność.

  1. Nudząc się, dajesz mózgowi odpocząć.Dzięki temu jesteś w stanie zachować równowagę psychiczną i zapobiec wypaleniu życiowemu lub zawodowemu. Neurobiolodzy już dawno odkryli, że w trakcie nudzenia się w naszym mózgu uruchamia się tzw. sieć domyślna, która przekierowuje naszą uwagę do wewnątrz, daje pole do przemyśleń i introspekcji. Sieć domyślna jest niezwykle ważna, bo:
  • pozwala układowi nerwowemu na odpoczynek,
  • pozwala na konsolidację pamięci i informacji napływających z otoczenia,
  • umożliwia ignorowanie niepotrzebnych bodźców i chroni układ nerwowy przed przebodźcowaniem,
  • odpowiada za umiejętność wykonywania trudnych zadań pomimo obecności bodźców rozpraszających i informacji niepotrzebnych w danej chwili.
  1. Nuda wyzwala kreatywność.„Pustka w głowie” czasem bardzo się przydaje – pozwala stworzyć nowe połączenia neuronalne, dzięki którym łatwiej o innowacyjne rozwiązania i nietuzinkowe pomysły. Stan nudy może mocno pobudzić wyobraźnię. Kiedy nasz umysł nie jest skoncentrowany na żadnym konkretnym zadaniu zaczyna „błądzić”- co często prowadzi do świeżych pomysłów, refleksji, a nawet rozwiązania problemów, które wcześniej wydawały się nierozwiązywalne.
  2. Nuda podpowiada, co cię już „nie kręci”.To sygnał, że dotychczasowe aktywności prowadzą do rutyny, nie służą już twojemu rozwojowi. Przestój może pobudzić
    do poszukiwania nowych pasji i zajęć.
  3. Nuda sprzyja wejrzeniu w siebie.Zwiększa samoświadomość, daje przestrzeń do refleksji nad osobistymi celami, pragnieniami i relacjami. To szansa, by przeformułować schematy, w których tkwimy bezrefleksyjnie. Nuda to również przestrzeń
    na medytację. Z badań wynika, że osoby regularnie medytujące lepiej radzą sobie
    ze stresem i problemami życia codziennego. Istnieją przypuszczenia, że aktywność mózgu w stanie spoczynku pomaga w utrzymaniu w nim porządku i zachowania poczucia własnej tożsamości niezależnie od zachodzących zmian w środowisku zewnętrznym.
  4. Nuda wzmacnia odporność na frustrację i rozwija cierpliwość.W świecie natychmiastowej gratyfikacji nuda uczy czekania, znoszenia dyskomfortu i koncentracji bez szybkiej nagrody. Badania Briana Galli i Angeli Duckworth z Uniwersytetu w Pensylwanii pokazują, że osoby umiejące tolerować nudę rzadziej sięgają po „łatwe dopaminy” – jak np. powszechne współcześnie bezrefleksyjne scrollowanie czy kompulsywne jedzenie – i lepiej przystosowują się do życia w zmiennym środowisku.

 Przebywanie w nudzie to też trening cierpliwości i samo-regulacji. Nasz umysł uczy się nie uciekać natychmiast od dyskomfortu. A to bezpośrednio przekłada się na codzienne życie – jesteśmy spokojniejsi, mniej impulsywni, bardziej świadomi swoich emocji i reakcji.

Nuda jest elementem praktyki uważności. Praktykując uważność nie reagować automatycznie na każdą myśli i impuls. Zamiast działać – zauważamy. Zamiast oceniać –przyjmujemy.

To tylko niektóre korzyści, które płyną z „nudy”. Odpowiadając na pytanie: Czy nuda jest dobra?, warto się zatrzymać i zadać sobie pytanie: czy nuda służy nam, naszemu rozwojowi,sampoczuciu, refleksji czy jest destrukcyjna?

Uwaga na nudę przewlekłą – może być sygnałem kryzysu.

Choć nuda może być twórcza, inspirująca i rozwojowa, nie każda jej odmiana działa na nas korzystnie. Badania prowadzone m.in. przez dr. Jima Vodanovicha oraz zespół Seli i Eastwooda wskazują, że osoby z wysokim poziomem podatności na nudę częściej cierpią na zaburzenia lękowe, depresję oraz trudności z koncentracją. W jednej z analiz stwierdzono, że nuda koreluje dodatnio z nasileniem objawów lęku, a także z nadwrażliwością emocjonalną i problemami z samoregulacją. Co więcej, osoby z tzw. nudą apatyczną lub nudą pobudzoną (niezaspokojona potrzeba stymulacji) wykazywały więcej symptomów ADHD i zaburzeń nastroju.

Z kolei w badaniu wykorzystującym Boredom Proneness Scale oraz Hopkins Symptom Checklist wykazano, że podatność na nudę wiąże się z wyższym poziomem somatyzacji i interpersonalnej wrażliwości. W tym kontekście kluczowe staje się odróżnienie nudy adaptacyjnej – dającej czas na odpoczynek i autorefleksję – od tej destrukcyjnej, która nie inspiruje do zmiany, lecz zamraża. Zamiast ją ignorować, warto potraktować jako sygnał alarmowy – czasem może wskazywać na wypalenie, przeciążenie lub brak sensu. A jeśli stan ten się przedłuża, zaburza codzienne funkcjonowanie i obniża jakość życia – warto poszukać pomocy i nadać życiu nową strukturę.

 

Źródła:

 

 

Opracowała: mgr Monika Sęk, psycholog-pedagog

Najnowsze

Więcej artykułów