Wspieranie rozwoju dzieckaDzieci podejmują decyzje

Dzieci podejmują decyzje

Wychowując dziecko chcemy, by w przyszłości było ono samodzielne, niezależne, by dobrze wiedziało, do czego w życiu dąży i by potrafiło to sobie zapewnić. Niezbędne jest mu do tego poczucie własnej siły. Osiągnąć je zdoła tylko wtedy, jeśli od wczesnego dzieciństwa będzie miało okazję trenować samodzielność w myśleniu i decydowaniu. Muszą więc istnieć obszary spraw, w których może ono postępować po swojemu, a im dzieci starsze, tym obszary te stają się większe.

Istnieją pewne sfery, w których podczas podejmowania decyzji głos mają wyłącznie rodzice, inne sfery – gdzie decydują wyłącznie dzieci oraz obszary, w których możliwe są negocjacje rodziców z dziećmi. Najważniejsze, by reguły były znane i jasne, tak dla rodziców, jak dla dzieci.

Do rodziców należą zawsze decyzje w sprawach zdrowia i bezpieczeństwa dziecka.  Nie zyskutujemy z dzieckiem, na przykład, o tym, czy trzeba iść do lekarza, gdy jest chore, ani czy wolno grać w piłkę na jezdni, ani o tym, czy chce chodzić do szkoły. Decydując w tych sprawach za dziecko, pokazujemy mu świat, nie wdając się w rozważania, czy mógłby on być inny. Nie pozostawiamy wyboru, ale tłumaczymy zjawiska i zależności, wyjaśniamy prawdy. Trudne to zadanie. Bunt i protest dziecka wobec niepodważalnych decyzji rodziców jest czymś naturalnym, ale starajmy się żeby zrozumiało ono, o co nam chodzi. Jeśli jako rodzice chcemy być skuteczni, dziecko musi rozumieć cel naszych poleceń, dlaczego one są jakie są – powiedzmy na przykład: „Myj zęby, żeby były zdrowe”, „Nie syp piasku koledze w oczy, bo sprawia mu to ból”. Unikajmy argumentów „nie, bo nie” lub „nie, bo nie wolno”. Bądźmy stale przy dziecku i egzekwujmy wykonywanie poleceń. Na tym polega odpowiedzialne wyznaczanie granic. Rodzic, który decyduje i wymaga, sprawia, że dziecko może budować własną siłę dzięki temu, że ma rodzica, który nie jest słaby ani obojętny, który nie mówi: „Rób, co chcesz”. Nasze poczucie własnej wartości, swoboda i pewność funkcjonowania jako ludzi dorosłych bazują między innymi na tym, jak w dzieciństwie postrzegaliśmy swoich rodziców.

Sfera wyłącznych decyzji dziecka jest z punktu widzenia jego rozwoju bardzo istotna. Między innymi dzięki treningowi w samodecydowaniu kształtuje ono swoją niezależność, zdobywa wiedzę o własnych emocjach. Robiąc to, co chce i kiedy chce, rozwija się. Rodzice powinni to rozumieć i pozwolić dziecku na podejmowanie decyzji w zabawie, w sprawach ubioru czy jedzenia. Nie kłóćmy się z dzieckiem, czy włoży sukienkę niebieską czy zieloną, dżinsy czy dres. Niech wybierze samo. Uwierzmy również, że każde dziecko dobrze wie, czy, kiedy i ile chce jeść. O ile jest zdrowe, możemy pozostawić mu prawo zadecydowania w tym względzie.

Trzeci obszar to wszystkie zagadnienia, co do których możemy z dzieckiem pertraktować w sprawie wyboru rozwiązania. Negocjujmy, umawiajmy się na różne rzeczy. Nie zakładajmy, że wiemy lepiej, że dziecko powinno chodzić na karate, a nie na tańce. Nie odmawiajmy kategorycznie samodzielnego wyjazdu na kolonie czy obóz, argumentując, że jest za małe i sobie nie poradzi. Wysłuchajmy argumentów dziecka, dostrzeżmy jego emocje, znajdźmy kompromis, okażmy zaufanie. Jeśli jednak potem ono zechce nagle wycofać się z podjętej już decyzji, pozwólmy na to, nie zostawiając go jednak bez wsparcia – porozmawiajmy, poszukajmy wspólnie przyczyn, skupmy się na możliwych rozwiązaniach, tak by zdołało trudności pokonać.

Powodzenia!

Opracowała: mgr Agnieszka Ostrowska-Knot, psycholog

Najnowsze

Więcej artykułów